Archiwum 19 lutego 2015


lut 19 2015 Pierwsze koty za płoty
Komentarze: 1

W końcu się udało. Siedzę w swoim biurze przed ekranem i postanowiłem napisać pierwsze slowa na moim dziewiczym blogu. Z pomysłem założenia bloga nosiłem się od dłużeszego czasu, jednak od rozpoczęcia tego typu aktywności zniechęcało mnie: ( kolejność dowolna):

1) Nadmiar - internet tonie wręcz od wszelkiej maści wpisów, artykułów i publikacji. Blogi rosną szybciej niż grzyby po deszczu, więc po co dodawac kolejny ( w zamyśle mój), skoro niestety nie jestem genialny i nie wzbogacę znacząco zasobów internetowych o jakaś epokowa myśl lub pomysł

2) Lenistwo - niestety cierpię na słominany zapały, która trwa od kilku godzin w porywach do miesiąca

3) Brak pomysłów - jak tu pisać mając pustkę w głowie. Po co produkować banalne opinie, odtwórcze sady, nieświeże pomysły, skoro w internecie jest już "wszystko".

Mimo tylu argumentów przeciw, jednak w końcu się przemogłem. Chciałbym w końcu wyrobić w sobie, choć namiastki systematyczności oraz wydobyć głęboko ukrytą radość i ciekawość z pisania. Dawno temu jakieś 10 lat temu, większość obecnych blogerów wtedy było w wieku szczenięcym, bardzo lubiałem tworzyć teksty. Popełniłem kilkanaście, może kilkadziesiąt artykulów, esejów, które ukazywały się w kilku niszowych periodykach. Niestety rutyna życia, zmiana pracy na mniej kreatywną stopniowo przytłumiała moją pasję, zabierała pomysły, wypłukiwała z pomysłowości, wyobraźnia zaczynała przypominać migoczącą fatamorgane.

Postanowiłem się trochę zrestować, odświeżyć, może odzyskał dawne siły twórcze. O czym bedzie mój blog. Szczerze mówiać nie mam pojęcia. Będą to zapiski, rozterki, przemyślenia faceta, któremu bliżej do magicznej czterdziestki niż trzydziestki.  Bedzie troche o sporcie, o globalizmie w wydaniu mniejszości narodowych i etnicznych, o naszej krajowej rzeczywistości, które ciągle mnie zadziwia ( niestety często negatywnie) co mimo wszystko świadczy, że jakby na to nie patrzyć żyjemy w ciekawym kraju.  Chętnie wyslucham jakis rad, wskazówek od bardziej doswiadczonych blogerów, tudzież blogerek:) Niestety czas fajrantu minął, trzeba wracać średnioekscytującej pracy, ale żeby pisać bloga trzeba mieć jakieś zaplecze finansowe:) Posiadający czas w naszym kraju nad wisłą to szcześliwcy i to kieruję to wszystkim tu obecnych, majacych luksus posiadania czasu tworzenia ekscytujacych blogów:)

marco-aurelio79 : :